Biskup Ignacy Świrski – kandydat do chwały ołtarzy

„Skoro wyrzekłeś się samego siebie, wyrzekłeś się i tego, by milczano o Tobie…”

St. Kard. Wyszyński, słowa nad trumną biskupa Ignacego Świrskiego

Diecezja Siedlecka czyni starania o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego biskupa Ignacego Świrskiego. 13 października 2017 r. Biskup Siedlecki Kazimierz Gurda zwrócił się z prośbą do Konferencji Episkopatu Polski i do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o pozwolenie na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. Jak powiedział Katolickiemu Radiu Podlasie Biskup Gurda, podczas ostatnich obrad Konferencji Episkopatu Polski w Lublinie wszyscy obecni hierarchowie byli za rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego Biskupa Świrskiego. Obecnie diecezja siedlecka oczekuje na podobną decyzję ze strony Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Spośród wielu wybitnych postaci dwusetletniej historii Diecezji Siedleckiej (1818-2018) biskup Ignacy Świrski zajmuje szczególne miejsce jako jej pasterz i ojciec. Analizując ponad osiemdziesięcioletni okres życia biskupa Ignacego należy wyodrębnić kilka jego etapów począwszy od lat dzieciństwa, poprzez okres studiów i drogę ku kapłaństwu, następnie lata posługi jako wykładowcy i wychowawcy seminaryjnego, poprzez służbę w roli kapelana Wojska Polskiego, nauczyciela akademickiego, rektora seminarium, aż po okres poświęcenia się Kościołowi jako biskupa siedleckiego czyli podlaskiego. Lata jego ponad dwudziestoletniej posługi pasterskiej (1946-1968) przypadają na okres powojenny – niezwykle trudny czas dla Kościoła Katolickiego w Polsce.

Dzieciństwo

Ignacy Świrski urodził się w rodzinie ziemiańskiej o katolickich tradycjach 20 września 1885 roku w Ellern (ElleNextrne) pod Dyneburgiem na Łotwie, na terenach dawnych Inflantów Polskich. Był czwartym z sześciorga dzieci Michała i Emilii z domu Saulewicz. Ochrzczony został w kościele rzymskokatolickim w Agłona. Rodzice, bardzo pobożni i praktykujący ewangeliczne cnoty, zatroszczyli się nie tylko o jego staranne chrześcijańskie wychowanie, ale też zaszczepili w nim wrażliwość na ludzką krzywdę i biedę oraz chęć niesienia pomocy potrzebującym. W konsekwencji takie wychowanie stało się jedną z głównych płaszczyzn naśladowania Chrystusa na drodze jego powołania. Ignacy początkowo pobierał nauki w domu rodzinnym, a następnie w Dyneburgu. Egzaminem dojrzałości zaś ukończył Gimnazjum Aleksandra I w Petersburgu.

Okres studiów

Po maturze w 1904 roku, wiedziony głosem powołania, Ignacy Świrski wstąpił do Seminarium Duchownego Archidiecezji Mohylewskiej w Petersburgu. Od samego początku alumn Świrski wykazywał nieprzeciętne zdolności intelektualne, pokorę i wyjątkową pracowitość. W opinii biskupa Czesława Falkowskiego, on sam – właśnie przez pokorę – uważał siebie za niezbyt zdolnego. Powyższe cechy zaowocowały między innymi tym, że już jako alumn w 1907 roku został wysłany z Petersburga do Rzymu, na dalsze studia na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. W Wiecznym Mieście zamieszkał w Collegium Germanicum pod nazwiskiem Schwarz, ponieważ w tamtych czasach Polacy nie mogli formalnie studiować na Gregorianum. Oprócz studium z zakresu filozofii i teologii uczył się także greki i łaciny oraz poznawał współczesne języki nowożytne (francuski, niemiecki, włoski). Przebywając przez kilka lat w stolicy chrześcijaństwa głęboko przeżywał aktualne sprawy dotyczące ówczesnego Kościoła, a także mógł doświadczyć olbrzymich kontrastów społecznych i zaobserwować życie ludzkie w skrajnej nędzy.

W dniu 28 października 1913 roku, w Rzymie, z rąk kard. Basilio Pompili – ówczesnego wikariusza generalnego diecezji rzymskiej – diakon Ignacy Świrski otrzymał święcenia kapłańskie. Pierwszą Mszę św. odprawił w kościele Il Gesù przy grobie swojego patrona – św. Ignacego Loyoli. Studia na Gregorianum ukończył podwójnym doktoratem – z filozofii w 1910 i teologii w 1914 roku.

Wykładowca i wychowawca

W połowie lipca 1914 roku ks. dr Ignacy Świrski opuścił Rzym i powrócił do Petersburga. Tam został mianowany wykładowcą teologii moralnej w Mohylewskim Seminarium Duchownym. Zajmował to stanowisko do końca 1917 roku, pełniąc jednocześnie obowiązki ojca duchownego alumnów. Następnie, od 1 stycznia 1918 roku, powierzono mu wykłady z dogmatyki spekulatywnej oraz kierownictwo katedry teologii moralnej w Petersburskiej Akademii Duchownej. Jak sam wspomina: „Poziom naukowy akademii był bardzo wysoki i ja nie czując się na siłach próbowałem nie przyjąć tak zaszczytnej nominacji, ale dla dobra akademii musiałem się zgodzić, gdyż był to czas nie tylko wojny, ale też i słynnej Rewolucji Rosyjskiej i akademia odcięta od Kongresówki i Litwy nie miała wyboru i sprawa była pilna”. W tym czasie był też wykładowcą na wyższych kursach żeńskich im. Bestużewa.

Dyrektor gimnazjum i kapelan wojskowy

Gdy w czerwcu 1918 roku bolszewicy zamknęli katolickie uczelnie w Petersburgu, Akademia Duchowna przestała istnieć. Ks. prof. Świrski udał się do Dyneburga, gdzie od września 1918 do marca 1919 roku pracował jako nauczyciel i dyrektor gimnazjum polskiego. Jednak i ta placówka po sześciu miesiącach została zamknięta. W czasie odradzania się wolnej Polski po odzyskaniu niepodległości, również ówczesne Wojsko Polskie wzmacniało swoje struktury. Ks. Ignacy Świrski postanowił odpowiedzieć na te potrzeby i zaczął służbę wojskową, pierwotnie jako kapelan szpitala polowego i proboszcz garnizonu mińskiego, a następnie proboszcz 9 dywizji i dziekan IV armii Wojska Polskiego, dowodzonej przez gen. Leonarda Skierskiego. Służbę wojskową ukończył w dniu 1 września 1921 roku w stopniu podpułkownika. Według świadectw wielu osób ks. Świrski oddawał swoje pobory z pracy w wojsku na środki sanitarne dla rannych.

Profesor uniwersytecki

We wrześniu 1921 roku, otrzymawszy nominację na wykładowcę teologii moralnej na wznowionym w państwie polskim Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie (Uniwersytet Wileński), ks. Ignacy Świrski powrócił do zajęć akademickich. Tam wykładał również teologię pasterską w latach 1927-1928, a także filozofię w latach 1928-1939. Podczas 18-letniej pracy dydaktycznej i badawczej pełnił też kilkakrotnie funkcję dziekana Wydziału Teologicznego, włączając się aktywnie w organizowanie struktur Wydziału i Uniwersytetu. Uczestnicząc przez 12 lat w posiedzeniach Senatu i Wydziału nawiązywał relacje z Episkopatem Polski i Stolicą Apostolską, udzielał się w pracach Towarzystwa Przyjaciół Nauk oraz Polskiego Towarzystwa Teologicznego, a także prowadził duszpasterstwo akademickie, będąc jednocześnie przez szereg lat kuratorem bursy akademickiej. Jak sam pisał: „Była to praca ciężka i nie ograniczała się do nauczania lub naukowego badania”. Jako nauczyciel akademicki opublikował szereg artykułów, partycypował także w różnego rodzaju spotkaniach i konferencjach naukowych. W tym okresie swojego życia dał się poznać jako życzliwy, serdeczny, ale wymagający profesor i wychowawca młodzieży akademickiej. Ksiądz Świrski żywo i z zaangażowaniem interesował się życiem swoich studentów – często z własnych dochodów wspierał duchowo i materialnie najbardziej potrzebujących, pomagając im ukończyć studia. Biskup Władysław Suszyński wspominał, że „kieszeń jego wypróżniała się całkowicie kilka już dni po wypłacie w Kwesturze Uniwersyteckiej”. Ksiądz Świrski żył skromnie i nie był przywiązany do dóbr tego świata.

Gdy wybuchła II wojna światowa Uniwersytet został zamknięty przez władze radzieckie i litewskie już we wrześniu 1939 roku, a następnie zajęty przez władze Republiki Litewskiej 28 października tegoż roku. W konsekwencji Wydział Teologiczny został przeniesiony do Wileńskiego Seminarium Duchownego. Ks. prof. Świrski prowadził tam zajęcia z teologii moralnej i psychologii.

Dnia 3 marca 1942 roku niemieccy okupanci aresztowali profesorów i alumnów Seminarium Wileńskiego. Księdzu prof. Świrskiemu szczęśliwie udało się uniknąć aresztowania. „Widocznie Opatrzność tak chciała – wspominał po latach biskup Ignacy – że w dniu zamknięcia Seminarium byłem nieobecny. Dopiero na mieście doszła mnie wiadomość, że moi koledzy profesorowie z Wydziału i Seminarium zostali wywiezieni, a ja jestem poszukiwany. Długo się wahałem czy wrócić do Seminarium, dać się złapać i razem z kolegami moimi podzielić wspólny los. Po dłuższym namyśle doszedłem do przekonania, że nie mam po co wracać i muszę sobie szukać jakiegoś innego wyjścia. Po długim namyśle i jeszcze dłuższych dyskusjach z życzliwymi mi ludźmi, po jeszcze dłuższych modłach doszedłem do przekonania, że najlepiej będzie gdzieś ukryć się na wsi. Istotnie znalazłem sobie kryjówkę w pewnym majątku, gdzie spędziłem dwa i pół roku. Aby nie prowadzić życia bezczynnego, gdyż w moim zawodzie absolutnie pracować nie mogłem, postanowiłem zająć się pracą ogrodniczą”. W Zacharyszkach Małych w parafii Turgiele (ok. 30 km od Wilna) u właścicieli majątku, państwa Ziemackich, ks. Świrski przebywał aż do 31 sierpnia 1944 roku. Gdy po odejściu Niemców z terenów Wileńszczyzny i Litwy z obozów powrócił do Wilna abp Romuald Jałbrzykowski wraz profesorami, w dniu 1 października 1944 roku przywrócono do życia Seminarium Duchowne. Również ks. prof. Świrski wznowił wykłady. Jednakże na krótko podjął swoją aktywność akademicką, bowiem już 20 lutego 1945 roku władze litewskie zajęły gmach i zamknęły seminarium jako „polski zakład naukowy niedopuszczalny w republice litewskiej”. W tej sytuacji, w związku z obowiązkiem repatriacji i przesiedleń, abp Jałbrzykowski po naradzie z profesorami zadecydował o przeniesieniu uczelni z Wilna do Białegostoku. Tam, specjalnym transportem uniwersyteckim, ks. Świrski przybył wraz z zasadniczą grupą księży profesorów 30 kwietnia 1945 roku.

Rektor seminarium

Dnia 14 maja 1945 roku ks. prof. Ignacy Świrski został mianowany rektorem Wyższego Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Białymstoku. Pełniąc ten odpowiedzialny urząd prowadził również wykłady z teologii moralnej szczegółowej i psychologii. „Ks. Świrski – jak relacjonuje ks. Adam Skreczko, rektor seminarium białostockiego w latach 2007-2013 – rozpoczął pracę na stanowisku rektora w warunkach bardzo ciężkich. Pomieszczenia lokalowe były bardzo małe. Brak było odpowiednich sal wykładowych i biblioteki. Nowy rektor zabiegał też o wystarczający skład personalny grona profesorskiego. Następowała tu ciągła rotacja wykładowców”. Świadkowie potwierdzają, że dbał o zapewnienie profesorom, jak i alumnom podstawowych środków materialnych.

Biskup

Funkcję rektora Wyższego Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Białymstoku ks. prof. Świrski piastował zaledwie rok, ponieważ 12 kwietnia 1946 roku Ojciec Święty Pius XII mianował go biskupem diecezji siedleckiej czyli podlaskiej. Wspominając ten szczególny dzień wyznał: „spotkała mnie wielka łaska Stolicy Apostolskiej. Czułem się nie tylko niegodnym tak wielkiego zaszczytu, lecz też nieudolnym do podjęcia tak wielkiego ciężaru i postanowiłem się bronić jak dawniej, ale teraz nie poszło tak łatwo”.

Sakra biskupia miała miejsce w białostockim kościele farnym w dniu 30 czerwca 1946 roku. Głównym konsekratorem był kard. August Hlond, Prymas Polski, zaś współkonsekratorami: arcybiskup wileński Romuald Jałbrzykowski i biskup łomżyński Stanisław Kostka Łukomski. Uroczysty ingres do katedry siedleckiej biskup Ignacy odbył 4 lipca 1946 roku. Jak relacjonują świadkowie, w drodze do Siedlec, gdy przekroczył granice diecezji podlaskiej, upadł na kolana i ucałował świętą ziemię, ślubując nie szczędzić dla niej pracy i cierpień, a jeżeli Bóg zażąda, krwi własnej. W swoim herbie biskupim – jako wyraz złączenia się z cierpiącym Chrystusem – nowy pasterz diecezji siedleckiej czyli podlaskiej umieścił zawołanie „Cruci adhaesit cor meum” tzn. „do krzyża przylgnęło serce moje”.

Lata pasterskiej posługi biskupa Ignacego przypadły na trudny, powojenny okres. Wojna przyniosła bowiem nie tylko zniszczenia materialne, ale również destrukcyjnie wpłynęła na stan życia duchowego mieszkańców Podlasia, niejednokrotnie obniżając poziom ich życia moralnego. Będąc świadomym tej rzeczywistości Pasterz poświęcił się całkowicie powierzonemu Kościołowi siedleckiemu. W liście z okazji rozpoczęcia rządów w diecezji napisał: „Świat rzucił się do odbudowywania zburzonych miast i wsi. Nam pasterzom nakazuje Chrystus odbudować zniszczoną godność człowieka, aby w tych miastach i wsiach nadal byli wyznawcy Chrystusa, Polacy, ludzie. Obiecuję tobie, mój wierny ludu podlaski, że wytężę wszelkie siły, aby sprostać tak pojętemu zadaniu Arcypasterza”.

Biskup Ignacy przez 22 lata swojej posługi usilnie zatroskany był o życie duchowe i o zbawienie swoich diecezjan. Dla podniesienia i umocnienia życia religijnego wiernych zarządził przeprowadzenie na terenie całej diecezji misji, które odbyły się w latach 1948-1950. Będąc świadomym jakie spustoszenie niesie za sobą plaga alkoholizmu, biskup Ignacy w swoim nauczaniu wielokrotnie akcentował ten problem oraz nakreślił specjalny plan duszpasterski zwalczania pijaństwa, propagując m. in.  organizowanie wesel bez alkoholu. Na takie uroczystości weselne przesyłał nowożeńcom swoje pasterskie błogosławieństwo.

Jako pasterz diecezji wydawał okolicznościowe listy pasterskie traktujące o aktualnych wydarzeniach kościelnych, a także odnoszące się do naglących problemów swoich diecezjan. Zawsze starannie je przygotowywał. Wszystkich takich listów i podobnych pism biskup Świrski wydał ponad 60. Przygotowywał powierzony sobie Lud Boży poprzez Wielką Nowennę do obchodów Millenium Chrztu Polski, a także brał czynny udział w przygotowaniach do Soboru Watykańskiego II przedkładając swoje propozycje i sugestie do prac synodalnych. Niestety sam osobiście nie mógł wziąć udziału w obradach. Otrzymał od władz państwowych zgodę na wyjazd dopiero na trzecią sesję soborową w 1964 roku, ale wtedy stan zdrowia nie pozwolił mu wyjechać do Rzymu.

Z wielką troską zabiegał również o formację duchowieństwa i ich wysoki poziom duchowy. Bezpośrednio po objęciu diecezji osobiście wygłosił rekolekcje dla swoich kapłanów. Krzewił wśród księży inicjatywę poświęcania się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. „Chrystus pragnie – pisał w jednym ze swoich listów pasterskich – aby cały rodzaj ludzki poświęcił się Jemu boskiemu Sercu, a szczególnie kapłani”. Wiele uwagi poświęcał także dobrym relacjom biskupa z kapłanami i ich wzajemnej współpracy. Swoją życzliwością, otwartością i ojcowskim podejściem stwarzał dobry klimat współdziałania w ramach prezbiterium diecezjalnego. W posłuszeństwie – jako jednym z najważniejszych zobowiązań w życiu kapłana – widział szansę na zachowanie jedności Kościoła narażoną w tamtych czasach na częste rozbijanie ze strony zewnętrznego przeciwnika tj. panującego ustroju komunistycznego. Wszelkie upomnienia kierował z ojcowską troskliwością i szacunkiem do godności kapłańskiej. Pasterską troską otaczał biskup Ignacy także seminarium duchowne i kwestię powołań kapłańskich. Nie był mu obcy los księży znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej, a także kapłanów chorych i emerytów. Zachęcał prezbiterów do ofiarnej posługi i przede wszystkim do życia w świętości. Jeszcze zanim został mianowany pasterzem diecezji, w jednym z referatów głosił z przekonaniem: „najskuteczniejszą dziś bronią w ręku kapłana w walce z bezbożnictwem – to jego osobista świętość”. Do takiej świętości sam też dążył.

W pasterską posługę biskupa Świrskiego wpisany był bardzo wyraźnie rys maryjny. Świadczą o tym zarówno liczne akcenty maryjne w nauczaniu pasterskim, jak również podejmowane inicjatywy duszpasterskie. Biskup wraz z diecezjanami aktywnie włączył się w obchody Roku Maryjnego 1954, następnie zorganizował peregrynację kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w parafiach diecezji siedleckiej czyli podlaskiej w latach 1958-1959, doprowadził do koronacji obrazu Matki Bożej Leśniańskiej, której 18 sierpnia 1963 roku dokonał Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Biskup Ignacy dostrzegając wymierne owoce wszelkiej duchowości maryjnej w pogłębianiu wiary Ludu Bożego postanowił oddać w opiekę Matki Bożej zarówno całą diecezję, jak i poszczególne parafie, czego dokonał w katedrze siedleckiej w dniu 25 marca 1962 roku.

Nie można też nie zauważyć faktu, że lata pasterskiej posługi biskupa Świrskiego przypadły na niezwykle trudny okres zmagania się Kościoła Katolickiego z antykościelnym reżimem komunistycznym w Polsce. Władza państwowa wszelkimi sposobami starała się ograniczyć miejsce i rolę Kościoła w społeczeństwie. Biskupowi zarzucano, że będąc niechętny ówczesnemu ustrojowi usilnie wymaga od swoich kapłanów wierności Kościołowi i posłuszeństwa ordynariuszowi. Pomimo, że – jak na to wskazują chociażby dokumenty ze zbiorów Instytutu Pamięci Narodowej – był wielokrotnie inwigilowany, podsłuchiwany i przesłuchiwany, biskup Ignacy w relacjach z rządzącymi wykazywał się roztropnością i służył zawsze dobru Kościoła. Nawet gdy zgadzał się z władzą państwową, to podkreślał, że czyni to przede wszystkim ze względu na dobro diecezji, ale pod naciskiem rządzących.

Jednak najbardziej charakterystycznym elementem pasterskiej posługi biskupa Ignacego, wyniesionym jeszcze z domu rodzinnego i wynikającym z jego duchowego usposobienia oraz wiernego naśladowania Chrystusa, było nieustanne pochylanie się nad człowiekiem potrzebującym i praktyczna odpowiedź na jego biedę. Był zawsze gotowy do poświęcenia i ofiary. Cnoty pokory, prostoty, dobroczynności i ofiarowania się dla innych biskup Świrski praktykował w stopniu heroicznym i godnym naśladowania. Stąd w opinii świadków, jak i w wielu opracowaniach poświęconych osobie biskupa Ignacego, jest on przedstawiany jako ojciec ubogich lub po prostu święty.

Ojciec ubogich

Jego szlachetna postawa niesienia pomocy potrzebującym upodabnia biskupa Ignacego do Jezusa – Dobrego Samarytanina. Ofiarna posługa ubogim była charakterystyczną cechą jego pasterzowania. Każdego roku z okazji Tygodnia Miłosierdzia kierował list pasterski do diecezjan, w którym poruszał aktualne problemy miłości bliźniego i wszelkiej działalności charytatywnej. Spośród 62 listów aż 19 dotyczy realizacji w codzienności chrześcijańskiej caritas. W nauczaniu o dobroczynności wielokrotnie akcentował wymierne korzyści duchowe płynące dla obdarowującego. W Liście pasterskim na rozpoczęcie XII Tygodnia Miłosierdzia (z roku 1956) podkreślał, że taka pomoc jest najważniejszym obowiązkiem chrześcijanina. „Charakter życia chrześcijańskiego – pisał – wymaga aby miłosierdzie zostało wprowadzone do programu codziennego życia człowieka wierzącego”. Wśród potrzebujących biskup Świrski dostrzegał w pierwszej kolejności rodziny, zwłaszcza wielodzietne. Ich bieda – zarówno materialna jak i duchowa – winna poruszyć do działania zwłaszcza najbliższych i sąsiadów.

Jednym z konkretnych przejawów działalność charytatywnej biskupa Ignacego było wspieranie działalności „Caritasu”, a po jego upaństwowieniu w 1950 roku, utworzenie w kurii diecezjalnej referatu dobroczynności. Przyczynił się do zorganizowania w Siedlcach kuchni dla ubogich, którą przez wiele lat prowadziła znana w Siedlcach szarytka, siostra Aurelia. Z inicjatywy pasterza każdego dnia 50-60 biednych i potrzebujących otrzymywało tam obiad. Oprócz systematycznych działań charytatywnych biskup był zawsze spieszył z pomocą w wypadkach losowych np. powodzianom czy pogorzelcom. Dla tych ostatnich zarządził stworzenie specjalnego funduszu zasilanego z ofiar składanych na tacę w trzecią niedzielę po uroczystości Zesłania Ducha Świętego.

Potrzebujących nigdy nie pozostawił bez pomocy. Według wielu świadków biskup Ignacy zwykł mawiać z pełną świadomością: wolałbym się pomylić i dać jałmużnę temu, komu nie powinienem, niż odesłać z niczym pozostającego w rzeczywistej potrzebie.

Jak relacjonuje ks. prał. Józef Skorodiuk – jeden z biografów biskupa Świrskiego – praktykowanie chrześcijańskiej caritas i wszelka pomoc bliźniemu była pasją jego życia.

Dzień zakończenia ziemskiej pielgrzymki

Biskup Ignacy Świrski zmarł w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca 1968 roku, w domu biskupim w Siedlcach w obecności biskupa pomocniczego Wacława Skomoruchy. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w dniach 27-28 marca 1968 roku w katedrze siedleckiej z udziałem licznie przybyłych biskupów, delegacji akademickich, kapłanów diecezjalnych i zakonnych, sióstr zakonnych i wielkiej rzeszy wiernych. Prostą trumnę – zgodnie z ostatnia wolą zmarłego wyrażoną również w testamencie – ustawiono na posadzce katedry. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył kard. Karol Wojtyła, metropolita krakowski, a podniosłą i wzruszającą mowę homilię pogrzebową wygłosił kard. Stefan Wyszyński, Prymas Polski. Ciało biskupa Ignacego zostało złożone w kryptach biskupich w katedrze siedleckiej, gdzie doznaje szacunku aż po dzisiejszy dzień.

Dojrzałość chrześcijańska biskupa Ignacego Świrskiego

Wiele pogłębionych i jednocześnie rzetelnych opracowań portretu osobowościowego biskupa Ignacego opublikował ks. prał. Józef Skorodiuk. Wynika z nich, że w ogólnym profilu osobowości pasterza diecezji łatwo dostrzec usposobienie podatne dla rozwoju życia wewnętrznego, uporządkowane życie uczuciowe, nieprzeciętną inteligencję, zwarte jednoznaczne postawy i męski, zdecydowany charakter. Całość – jak pisze ks. Skorodiuk – jest zintegrowana i wyraża się na zewnątrz poprzez sympatyczną fizjonomię. W relacjach interpersonalnych uderza jego dyspozycyjność, otwartość oraz życzliwość i ojcowska dobroć biskupa; to dlatego wielu (nie tylko księży) nazywało go zdrobniale „Papą”.

Niewątpliwie biskup Ignacy był otwarty na Boga i ludzi dostrzegając potrzeby tych ostatnich. Nie tylko konsekwentnie głosił miłość bliźniego, ale czynnie ją realizował. Kochał wszystkich i wszystko co jest godne miłości. Głęboka wiara i zaufanie Bogu zawsze leżały u źródeł jego motywacji i wyborów. Tylko człowiek o dojrzałej osobowości religijnej zdolny jest do postawy wielkodusznej i poświęcenia się z samego siebie. Przyjmował z radością i pokorą każdy, nawet najmniejszy epizod gdy mógł ulżyć ludzkiemu cierpieniu. Bez wątpliwości był człowiekiem o nieprzeciętnej osobowości.

W pewnym sensie prowadził surowy tryb życia – w żaden sposób nie był związany rzeczami materialnymi. Również praktyka ascezy należała do stałych elementów jego życia duchowego. Wyrazem tego typu umartwień był zarówno post, jak i niewielka ilość snu. Potrafił bardzo dobrze wykorzystywać czas i bardzo cenił jego wartość jako daru Bożego powierzonego człowiekowi. Pomimo rozległych zajęć dostrzegał znaczenie ciszy, milczenia i refleksji. Zawsze znajdował czas na modlitwę i spotkanie z Bogiem, zwłaszcza w kaplicy.

Tak uformowana osobowość biskupa Ignacego stała się solidnym fundamentem dla rozwoju życia wewnętrznego wiodącego ku świętości.

Żył i zmarł w opinii świętości

Ks. Skorodiuk w jednym ze swoich artykułów przytacza wypowiedź biskupa Michała Klepacza, który pełniąc obowiązki Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski podawał Prymasowi Wyszyńskiemu przebywającemu w Komańczy charakterystykę biskupów ordynariuszów i przy haśle „Siedlce” umieścił notatkę: – „osobiście święty człowiek”. Istnieje bardzo wiele świadectw modlitw zanoszonych po śmierci biskupa Ignacego przez kapłanów, siostry zakonne i wiernych świeckich „za Niego i do Niego”. Wiele osób, które miały możliwość spotkania biskupa Świrskiego potwierdza, że był osobą praktykującą miłość chrześcijańska w stopniu nadzwyczajnym, mówiono: „odczuwało się w nim świętość”, bądź określało go mianem „dobrego i świętego ojca”.

Prymas Polski, Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński, w pożegnalnym przemówieniu żałobnym w czasie pogrzebu ś.p. biskupa Ignacego z przekonaniem mówił o nadzwyczajnym życiu swojego konfratra w biskupstwie: „Szczególnie jednak pasuje mi do tej postaci miano: Homo Dei – Człowiek Boży. On żył Bogiem, był pełen Boga. Wszystkie kategorie jego myślenia i działania były przejawianiem Boga. Oznaczał się dziecięcą wiarą, nie miał wątpliwości w wierze. Cechowała go chrześcijańska prostota i pokora. Jej obraz widzimy na tej posadzce… (zgodnie z testamentem ś.p. biskupa Ignacego trumna musi być stanowczo drewniana, sklecona z najprostszych desek sosnowych i niemalowana. Podczas nabożeństwa w kościele nie wnosić jej na katafalk, tylko postawić ja na posadzce, a dookoła niej zapalić tylko cztery świece po rogach). Posiadał szczególną wrażliwość na człowieka. Nikogo nie gasił, każdego chciał zrozumieć i każdemu pomóc nawet wtedy, gdy ktoś, po ludzku mówiąc, na pomoc nie zasługiwał. Nadmiar jego dobroci można chyba porównać z metodą działania Ojca Niebieskiego, który przymyka oczy na niejedną słabość ludzką. Tak działa człowiek Boży, który widzi, jak w potężnym Bogu zmaga się sprawiedliwość i miłosierdzie, a sprawiedliwość Boża jest często pokonana przez Boże miłosierdzie”.

Fama sanctitatis dzisiaj

Pomimo upływających prawie 50 lat od śmierci pasterza diecezji siedleckiej biskupa Ignacego Świrskiego pamięć o nim jest wciąż żywa. Wielokrotnie podnoszone były postulaty, by rozpocząć jego proces beatyfikacyjny. Przy jego grobie w katedrze siedleckiej nieustannie zapalane są znicze i przynoszone są kwiaty. Wierni w prywatnych modlitwach zanoszą swoje prośby za jego wstawiennictwem. Są osoby, które twierdzą, że zostały uzdrowione za jego przyczyną. Corocznie w rocznicę śmierci biskupa Ignacego Świrskiego celebrowana jest w katedrze siedleckiej Eucharystia, podczas której kapłani i wierni dziękują Bogu za dar życia, posługi i świadectwo wiary swojego Pasterza.

Nieustannie powstają nowe publikacje poświęcone osobie, życiu i działalności biskupa Ignacego, a ponadto konferencje i audycje radiowe. Należy nadmienić, że dnia 19 kwietnia 2007 roku w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Siedleckiej w Nowym Opolu odbyło się sympozjum naukowe poświęcone osobie biskupa Ignacego Świrskiego, a 10 czerwca 2008 roku w budynku I Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Siedlcach miała miejsce konferencja z panelem wspomnieniowo-dyskusyjnym w roku 40. rocznicy jego śmierci. W dniu 30 marca 1993 roku uchwałą Rady Miasta Siedlce jedna z ulic przy katedrze, została nazwana imieniem biskupa I. Świrskiego.

O wciąż trwałym wspomnieniu pasterza diecezji czasów powojennych może też świadczyć zrealizowany film biograficzny pt: Z Wilna do nieba. Upamiętnienie Ks. Bpa Ignacego Świrskiego [DVD, scenariusz i reżyseria: Mirosław Krzyszkowski i Jan Świrski, produkcja: Fundacja Reduty Dobrego Imienia, Warszawa-Kraków 2017]. Żyjący jeszcze kapłani, nie tylko z diecezji siedleckiej, wspominali osobę świątobliwego biskupa Ignacego Świrskiego, postulując podjęcie procesu beatyfikacyjnego. Biskup Ignacy zapisał się w historii Kościoła jako niezwykły i godny naśladowania świadek miłosierdzia Bożego.