Ludzie stąd

Diecezja siedlecka ma dwustuletnią, bogatą i burzliwą historię. Wydała ona wielu ludzi, których śmiało można nazwać Bożymi buntownikami i szaleńcami. Ich głęboka wiara, miłość do Ewangelii i Kościoła oraz przywiązanie do Matki Najświętszej do dziś są powodem do dumy. Na terenie dzisiejszej diecezji siedleckiej przyszło na świat, żyło i tworzyło także wielu ludzi Kościoła, nauki, kultury i sztuki. Do dziś istnieje wiele miejsc z nimi związanych, które warto odwiedzić.

Bł. Wincenty Lewoniuk i 12 towarzyszy

Błogosławieni Męczennicy z Pratulina to  13 unitów zamordowanych przez wojsko rosyjskie carskich 24 stycznia 1874 r.   Akt ten był najgłośniejszym epizodem prześladowań, które nastąpiły w związku z kasatą unickiej diecezji chełmskiej i przymusowym podporządkowywaniem unitów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, w ramach polityki rusyfikacji.

W drugiej połowie XIX wieku car Aleksander II podpisał program likwidacji Kościoła unickiego, co w praktyce miało doprowadzić do wcielenia unickiej diecezji chełmskiej do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Realizacja programu miała doprowadzić do zerwania jedności unitów z Kościołem katolickim i ułatwić rusyfikację. Księży sprzeciwiających się carskim reformom usuwano z parafii, zsyłano bądź więziono.

W Pratulinie po wywiezieniu proboszcza parafianie przeciwstawili się przekazaniu świątyni duchownemu prawosławnemu. Wobec braku możliwości porozumienia mieszkańców z przydzielonym księdzem gubernator carski wprowadził wojsko. Miejscowi unici świadomi zagrożenia życia udali się pod świątynię by jej bronić. Zostali rozstrzelani w pozycji klęczącej w czasie modlitwy.

Do podobnych wydarzeń doszło 17 stycznia 1874 w Drelowie, gdzie od kul carskich żołnierzy zginęło 13 unitów. Był wśród nich lokalny przywódca unickiego oporu Semen Pawluk. Męczenników z Pratulina do chwały ołtarzy wyniósł w Rzymie 6 października 1996 r. św. Jan Paweł II.

Męczennicy z Pratulina to: Bł. Wincenty Lewoniuk , Bł. Daniel Karmasz , Bł. Łukasz Bojko , Bł. Konstanty Bojko, Bł. Konstanty Łukaszuk, Bł. Bartłomiej Osypiuk , Bł. Anicet Hryciuk, Bł. Filip Geryluk, Bł. Ignacy Frańczuk , Bł. Onufry Wasyluk , Bł. Maksym Hawryluk , Bł. Jan Andrzejuk oraz Bł. Michał Wawrzyszuk.  Czytaj więcej

Bł. Honorat Koźmiński

Bł. Honorat Koźmiński  – „święty rekordzista.”

Franciszkanin urodzony na terenie w Białej Podlaskiej, na terenie dzisiejszej diecezji siedleckiej.

W okresie zaborów, gdy car prześladując kościół katolicki zlikwidował wszystkie zakony, Koźmiński wpadł na pomysł tworzenia tajnych zakonów.

Dokonał tego przez konfesjonał. W ten sposób powstało aż 26 nowych wspólnot zakonnych, które nie noszą habitów.

Do dziś przetrwało 16 z nich. Pracują na wszystkich kontynentach – do dziś też pozostają jako zakony bezhabitowe.

 

Ks. Stanisław Brzóska

Ks. Stanisław Brzóska kapłan ówczesnej diecezji janowskiej czyli podlaskiej.

Był synem szlachcica Marcelego Brzóski i Karoliny z Enskajtów. Pochodził z podlaskiej gałęzi starej mazowieckiej rodziny szlacheckiej pochodzącej z ziemi różańskiej, pieczętującej się herbem Nowina.

Po wybuchu powstania styczniowego przystąpił do niego i z czasem doczekał stanowiska naczelnego kapelana powstania , a następnie się szlifów generalskich.

Pełnił funkcję naczelnika wojennego powiatu łukowskiego, organizatora i dowódca oddziału powstańczego złożonego z chłopów.

Ujęty przez Rosjan został skazany na śmierć. Egzekucję na ks. Brzósce wykonano 23 maja 1865 r. na rynku w Sokołowie Podlaskim w obecności dziesięciotysięcznego tłumu.

Ks. Brzóska był ostatnim powstańcem, który utrzymał się w Królestwie aż do późnej wiosny 1865.

Ks. Roman Ryczkowski

Ks. Roman Ryczkowski – kapłan diecezji siedleckiej czyi podlaskiej. W czasie II wojny światowej był proboszczem w parafii Przemienienia Pańskiego i św. Andrzeja Boboli w Rudnie. Zginął rozstrzelany przez Niemców 30 maja 1940 roku w Plancie, koło Wohynia w pow. radzyńskim, wraz z 50 swoimi parafianami. Istnieją dwie wersje jego śmierci. Pierwsza mówi, że ks. Ryczkowski został zwolniony tak jak 50 innych (bo na rozstrzał wzięto 100 osób), ale nie chciał opuścić skazanych na śmierć mimo kilkakrotnego wezwania, stanowczo twierdząc, że i ci są niewinni, i że gdzie „owce tam i pasterz”, następnie udzielił im ogólnego rozgrzeszenia i razem z nimi zginął; inna wersja mówi że ks. Ryczkowski ofiarował siebie za wszystkich, ale uznano tylko połowę i tę zwolniono.

Ks. Karol Wajszczuk

Ks. Karol Wajszczuk – kapłan diecezji siedleckiej czyli podlaskiej, społecznik i patriota. W czasie II wojny światowej aresztowany za działalność konspiracyjną i zesłany do obozów koncentracyjnych. Umarł w Sachsenchausen, ofiarowując się do morderczej pracy w miejsce wycieńczonego współbrata kapłana. Czytaj więcej

 

Bł. Ks. Zygmunt Sajna

Bł. Ks. Zygmunt Sajna – kapłan pochodzący z diecezji siedleckiej, z parafii Huszlew męczennik II wojny światowej. Zasłynął z pracy społecznikowskiej, szczególnie działalności harcerskiej. W czasie wojny wygłaszał odważne patriotyczne i antynazistowskie kazania, za które najpierw skazany na areszt domowy ostatecznie poniósł śmierć męczeńską, rozstrzelany razem z innymi przedstawicielami polskiej inteligencji w Palmirach k. Warszawy.

Bł. Ss. Eleonora Jóźwik i Paulina Borowik

Eleonora Jóźwik(z lewej) i Paulina Borowik(z prawej) – nazaretanki pochodzące z diecezji siedleckiej, z parafii Poizdów i Rudno. W czasie II wojny światowej obie posługiwały w Nowogródku. Pierwsze represje spotkały siostry ze strony sowieckiego okupanta zaraz po wybuchu II wojny światowej. Po wkroczeniu Niemców oddały życie za mieszkańców miasta i zostały rozstrzelane razem z 10 innymi siostrami zakonnymi. Zostały beatyfikowane przez papieża Jana Pawła w grupie 11 męczennic z Nowogródka.

Sługa Boży biskup Adolf Szelążek

Ks. bp Adolf Szelążek – Kandydat na ołtarze urodził się w 1865 r. na terenie diecezji siedleckiej, w Stoczku Łukowskim. Z domu rodzinnego wyniósł głębokie nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. Ulubioną jego modlitwą był Różaniec. W 1883 roku wstąpił do seminarium duchownego w Płocku i w maju 1888 roku przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1907-1918 był związany z płockim seminarium duchownym, najpierw jako wykładowca, a później jako rektor uczelni.
W 1918 roku Ojciec Święty Benedykt XV mianował ks. Szelążka biskupem tytularnym Barki i sufraganem płockim. Siedem lat później zgodnie z decyzja Ojca Świętego Piusa XI ks. bp Szelążek został ordynariuszem nowo powstałej diecezji łuckiej na Wołyniu. 17 września 1939 roku – w trudnym momencie historii, gdy wojska rosyjskie przekroczyły wschodnią granicę Polski i zajęły Łuck – hierarcha okazał się wiernym i oddanym Pasterzem swej diecezji. Nie opuścił swych wiernych w najcięższych chwilach. Jego postawa stanowiła ogromne moralne oparcie dla tych, którzy z trwogą obserwowali bieg historii. Ks. bp Szelążek znalazł się w trudnych, więziennych warunkach, które były ciężkim krzyżem dla sędziwego już Biskupa, bowiem w więzieniu ukończył on 80 lat.

Śledztwo zakończono odczytaniem aktu oskarżenia i odesłaniem sprawy do Moskwy. W sporządzonym wówczas raporcie zaproponowany wyrok brzmiał: „Adolfa Szelążka (…) poddać najwyższemu wymiarowi kary – rozstrzelanie z konfiskatą całego osobistego mienia”.
Wyrok śmierci został jednak zamieniony na przymusową deportację. W 1946 roku po powrocie do Polski ksiądz biskup zamieszkał w Zamku Bierzgłowskim koło Torunia. Mimo podeszłego wieku i ciężkiego stanu zdrowia był gotowy natychmiast powrócić do Łucka. Zmarł 9 lutego 1950 roku.

Ks. Prof. Stanisław Kamiński

Ks. Prof. Stanisław Kamiński – współtwórca Lubelskiej Szkoły Filozoficznej, kapłan diecezji siedleckiej, profesor zwyczajny Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Urodził się  24 października 1919 w Radzyniu Podlaskim, zmarł 21 marca 1986 we Fryburgu Bryzgowijskim. W latach 1938–1946 studiował w Wyższym Seminarium Duchownym w Siedlcach (do wybuchu wojny w Janowie Podlaskim). W roku 1946 przyjął święcenia kapłańskie. Między 1946 a 1948 studiował na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej KUL. W roku 1947 został asystentem na Wydziale Prawa i Nauk Społecznych, a następnie na Wydziale Filozoficznym KUL, gdzie prowadził zajęcia z logiki. W 1949 otrzymał stopień doktora na podstawie pracy Fregego dwuwartościowy system aksjomatyczny zmiennych zdaniowych w świetle współczesnej metodologii nauk dedukcyjnych. Od 1950 roku był adiunktem w Katedrze Logiki i Metodologii Nauk na Wydziale Filozofii. Siedem lat później został kierownikiem Katedry Metodologii Nauk na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej KUL. W 1958 uzyskał tytuł docenta, w 1965 – profesora nadzwyczajnego, a pięć lat później – profesora zwyczajnego.

Przez wiele lat kierował Zakładem Logiki i Teorii Poznania, a także Sekcją Filozofii Teoretycznej. Trzykrotnie był wybierany na dziekana Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej w latach 70. oraz 80. Należał do Towarzystwa Naukowego KUL, Lubelskiego Towarzystwa Naukowego, Komitetu Nauk Filozoficznych PAN, Polskiego Towarzystwa Teologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Filozoficznego. W latach 1982 – 1985 był też redaktorem Encyklopedii Katolickiej. Ponadto przewodniczył sekcji filozoficznej przy Komisji Episkopatu do spraw Nauki

Związany był z dwoma kierunkami w filozofii: scholastycznym i szkoły lwowsko-warszawskiej. Zajmował się logiką i historią logiki, filozofią i metodologią nauki, w szczególności językiem i metodą klasycznej teorii bytu. Pielęgnował ideał poznania racjonalnego, nawiązując do dziedzictwa przeszłości i do najnowszych osiągnie logiki i filozofii nauki. Współtworzył tzw. lubelską szkołę filozoficzną.

Został pochowany został w Lublinie na cmentarzu rzymsko-katolickim przy ul. Lipowej.

Ks. Prof. Marian Kurdziałek

Ks. prof. Marian Kurdziałek – kapłan diecezji siedleckiej, wybitny historyk filozofii. Urodził się 12 VIII 1920 w Bobrownikach nad Wieprzem, zm. 3 I 1997 w Lublinie.

Uczył się w Wyższym Gimnazjum Biskupim w Siedlcach (1933-1937) oraz w Klasycznym Liceum Biskupim (1937-1939), gdzie uzyskał maturę i w 1939 wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Janowie Podlaskim. Na skutek wybuchu wojny studia rozpoczął dopiero w 1941 w Wyższym Seminarium Duchownym w Siedlcach; tam w 1946 przyjął święcenia kapłańskie. Na dalsze studia został wysłany na nowo utworzony Wydział Filozofii Chrześcijańskiej KUL. Magisterium w zakresie historii filozofii, na podstawie pracy Czy Arystoteles głosił nieśmiertelność duszy ludzkiej, uzyskał 28 VI 1948 jako pierwszy na wydziale filozoficznym KUL. Wkrótce rozpoczął w Krakowie badania nad filozofią średniowieczną pod kierunkiem wybitnego mediewisty prof. A. Birkenmajera, dyrektora BJ. Stopień doktora filozofii uzyskał na Wydziale Filozofii Chrześcijańskie KUL w 1950 na podstawie rozprawy Gilbert Anglik i dygresje psychologiczne w jego „Compendium medicinae”.

W latach 1950-1953 wykładał filozofię w Seminarium Duchownym w Siedlcach, pełniąc równocześnie obowiązki starszego asystenta na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej KUL w Katedrze Historii Filozofii kierowanej przez S. Swieżawskiego. W latach 1957-1990 był kierownikiem Katedry Historii Filozofii Starożytnej i Wczesnego Średniowiecza (od 1977 nosi nazwę Katedra Historii Filozofii Starożytnej i Średniowiecznej). W latach 1958-1960 w Albertus Magnus Instytut w Bonn przygotowywał edycję krytyczną tzw. Quaternuli Dawida z Dinant, która stała się podstawą do przeprowadzenia przewodu habilitacyjnego (1961) i uzyskania tytułu docenta, nadanego przez Radę Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej KUL w 1963; stopień prof. nadzwyczajnego w zakresie historii filozofii starożytnej i średniowiecznej uzyskał w 1970. W 1963 została opublikowana krytyczna edycja tekstów Dawida z Dinant pt. Davidis de Dinanto Quaternulorum fragmenta (SMed 3 (1963), V-107). Publikacja ta była znaczącym wydarzeniem naukowym w europejskiej mediewistyce. Udostępnione w niej zostały po raz pierwszy frg. pism potępionego XII-wiecznego panteisty Dawida z Dinant, reprezentującego heterodoksalny arystotelizm.

Na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej KUL pracował K. 40 lat, prowadząc kursoryczne i monograficzne wykłady z historii filozofii, proseminaria i seminaria, na których powstawały prace edytorskie i interpretacyjne; wykształcił kadrę mediewistów, z których wielu pracuje naukowo (R. Andrzejewski, S. Bafia, J. Bagińska-Judycka, A. Kijewska, R. Majeran, W. Sajdek, H. Tomasik, S. Wielgus, K. Wójcik, E. I. Zieliński, M. Zięba). Prowadził wykłady również w ATK (w 1965), a także na uniwersytetach w Niemczech, Belgii i Holandii.

Pełnił różne funkcje administracyjne: był prodziekanem Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej (1957-1958 i 1964-1966) oraz dziekanem (1975­1976). Wystąpił jako promotor doktoratu h.c. przyznanego w 1976 W. Tatarkiewiczowi. Był członkiem wielu komisji, kierownikiem Międzywydziałowego Zakładu Historii Kultury w Średniowieczu (1974-1985), członkiem komitetów redakcyjnych czasopism naukowych: „Studia Mediewistyczne” (PAN), „Collectanea Theologica” (ATK), „Roczniki Filozoficzne” (KUL), członkiem Tow. Naukowego KUL, Lubelskiego Tow. Naukowego, Societe Internationale pour l’Etude da la Philosophie Medievale, Cusanus Geselschaft, Vereinigung zur Forderung der Cusanus-Forschung. Współpracował z Encyklopedią katolicką, do której napisał wiele haseł.

Karol Levittoux

Uczeń i absolwent pijarskiego gimnazjum łukowskiego, słuchacz kursów pedagogicznych w Warszawie. W 1839 roku założył w Łukowie, na terenie dzisiejszej diecezji siedleckiej Związek Patriotyczny, którego działalność polegała na pracy samokształceniowej i agitacji, będąc częścią składową Stowarzyszenia Ludu Polskiego. Z jego inicjatywy powstał też podobny związek w Chełmie. Biorący udział w sprzysiężeniach zostali oskarżeni o dążenie do wywołania powstania zbrojnego, utworzenie rządu republikańskiego oraz zniesienie pańszczyzny i uwłaszczenie chłopów. Sprzysiężenie zostało wykryte na skutek zeznań złożonych przez nauczyciela szkoły elementarnej w Łukowie Jana Thierbacha. Levittoux po aresztowaniu w 1841 przebywał kilka miesięcy w warszawskiej cytadeli. Brutalne śledztwo po nieudanej próbie ucieczki doprowadziło go do popełnienia samobójstwa. Levittoux podpalił siennik i zginął w ogniu. Nie chciał wydać swoich towarzyszy. Stał się symbolem niezłomnej postawy i poświęcenia za ojczyznę. Bolesław Limanowski tak przedstawia bieg wydarzeń:

Armia szpiegów pod dowództwem słynnego Abramowicza napadała na domy, dwory i, znalazłszy jakąś książkę zakazaną lub jaką inną poszlakę, więziła i odsyłała do cytadeli. (…) Tak było w 1841 r., kiedy wykryto związek młodzieży szkolnej w Łukowie. Przywieziono wówczas około 200 młodzieńców. Młodzież trzymała się dzielnie i nic z niej wydobyć nie można było. Kierownikiem tego związku był Karol Levittoux, wielkiego hartu i niezwykłych zdolności młodzieniec. Dostał on 2 tysiące pałek, co dwa dni po 400, był głodzony, nie dawano mu spać, ale wszystko to wytrzymał i nikogo nie wydał. Z powodu zaślubin następcy Mikołaja wystarano się o uwolnienie młodzieży łukowskiej, ale z tej łaski wyłączono Levittoux. Wówczas starano się ułatwić mu ucieczkę i w grzbiecie książki wraz z listem, kluczem [szyfrem] pisanym, przysłano piłkę do przerzynania krat. Przy rewizji więźniów, która odbywała się często, wpadły one w ręce żandarmów. Rozpoczęły się więc nowe badania [przesłuchania] i nowe męczarnie. Levittoux, osłabiony na ciele i czując w sobie słabnącego ducha, z obawy, aby nie wydał nikogo, podpalił swoje łózko i na nim życie zakończył. Było to ostatnich dni lipca 1841 r. Od tego czasu zaprzestano dawać światło więźniom.
Cyprian Kamil Norwid w liście do Zygmunta Krasińskiego tak opisywał śmierć Levittoux:

…kląkł na łóżku z twardych desek powrozami słomianymi okręconych – pod one deseczki świecę postawił; wolno zapaliły się powrozy kręcone ze słomy. Jak wieczność długo musiały się rozżarzać, nim zaczęły śmierć zadawać. Kilka godzin ujść musiało nim to łóżko – w stos się przeobraziło i to raczej węglem niż płomieni. Znaleziono go na kolanach z piersią i twarzą zwęgloną, bez życia wpół opadłym…
Czyn Karola Levittoux zainspirował poetów: Norwida (Burza (I)) i Władysława Syrokomlę (Karol Levittoux), Mieczysława Romanowskiego(Śmierć Levittoux) oraz malarza Antoniego Kozakiewicza. Z postacią tą związany jest także utwór Jerzego Czecha pt. Karol Levittoux, wykonywany przez Przemysława Gintrowskiego (program „Kamienie”) W czasie przewrotu majowego w 1926 r. jedną z ofiar był student i członek Korporacji Akademickiej Chrobatia– Karol Levittoux, stryjeczny wnuk słynnego konspiratora, najprawdopodobniej zabity przez oddziały wierne Piłsudskiemu. Imię Karola Levittoux nosi jedna z ulic wewnątrz warszawskiej cytadeli. W Łukowie organizowany jest coroczny Memoriał Piłki Siatkowej im. Karola Levittoux. W zawodach biorą udział najlepsze amatorskie zespoły z całej Polski. 10 maja 2014 roku, podczas pierwszego dnia kolejnej edycji memoriału, została odsłonięta pamiątkowa tablica wraz z kamieniem, która znajduje się w parku miejskim.

 

Zenon Przesmycki - "Miriam"

 Zenon Franciszek Przesmycki ps. „Miriam”, „Jan Żagiel” urodził się. 22 grudnia 1861 na terenie dzisiejszej diecezji siedleckiej w Radzyniu Podlaskim, zmarł zaś 17 października 1944 w Warszawie – polski poeta i tłumacz, przedstawiciel parnasizmu, krytyk literacki i artystyczny okresu Młodej Polski, odkrywca i wydawca twórczości jednego z najbardziej katolickich poetów – C.K. Norwida.  Gimnazjum ukończył ze złotym medalem, następnie studiował we Włoszech, Czechach, Francji, Anglii. W latach 1887–1888 był redaktorem „Życia” warszawskiego; pismo to miało wpływ na rozwój modernizmu w Polsce. W Warszawie Przesmycki ukończył studia prawnicze. W latach 1889–1900 przebywał w Paryżu i Wiedniu, po powrocie na ziemie polskie był w Krakowie ponownie redaktorem „Życia”, tym razem krakowskiego. 1901-1907 redagował pismo literackie „Chimera”, co jest uważane za jego największe osiągnięcie. W dwudziestoleciu międzywojennym był krótko ministrem kultury i sztuki (1919), a także prezesem Polskiego Towarzystwa Ochrony Prawa Autorskiego.Był członkiem Polskiej Akademii Literatury, tłumaczem poezji i prozy, popularyzatorem twórczości Norwida. Uważał sztukę za środek uszlachetniania ludzkości. Pochodził z rodziny szlacheckiej pieczętującej się herbem Paprzyca. Od 1905 roku był żonaty z Anielą Hoene (1867–1938), potomkinią Józefa Hoene-Wrońskiego, którego rozproszone pisma zbierał w dwudziestoleciu międzywojennym. Autor m.in. zbioru poezji Z czary młodości (1893), a także wierszy takich jak W twych cudnych oczach… oraz słynnego W co wierzyć? – będącego sztandarowym, a zarazem dramatycznym przykładem polskiego dekadentyzmu. Wiersze Miriama są wyrafinowane formalnie. Poeta pisał między innymi ronda. Zenon Przesmycki był też bardzo pracowitym tłumaczem. Przekładał z francuskiego, czeskiego i angielskiego. Tłumaczył m.in. wiersze Rimbauda, Poego, Mallarmégo, dramaty Maeterlincka. Przyswoił kulturze polskiej także tomik Duch i świat Jaroslava Vrchlickiego. Miriam przetłumaczył też wiersz Roberta Browninga The Last Ride Together (Ostatnia przejażdżka we dwoje).

Henryk Sienkiewicz

Henryk Sienkiewicz(na zdjęciu pomnik w Okrzei) – polski noblista, którego nikomu przedstawiać nie trzeba urodził się w Woli Okrzejskiej w parafii Okrzeja w diecezji siedleckiej, gdzie do dziś można oglądać świadectwo Chrztu św. wielkiego pisarza. Henryk Sienkiewicz pochodził z bardzo religijnej rodziny, wśród bliskich krewnych miał trzy siostry zakonne, a jego serdecznymi przyjaciółmi było kilku wybitnych duchownych. W twórczości nigdy nie pozwolił sobie na najmniejsze obrazoburstwo. Kiedy w opowiadaniu „Hania” młody Tatar Selim Mirza (aluzja do pochodzenia Sienkiewicza) kpi sobie z islamu, kategoryczną odprawę daje mu ks. Ludwik.

Zachował się list 20 – letniego Henryka Sienkiewicza napisany przez do niewierzącego kolegi Konrada Dobrskiego 16 grudnia 1865 r. Sienkiewicz opowiada w nim m.in. o swojej wierze i nawróceniu: „klęknąłem do niemówionego od dwóch lat pacierza (…) wierzę całą siłą (…) niepodobna obejść się bez wiary (…) nigdym nie wątpił zupełnie”. (więcej o religijności H. Sienkiewicza można przeczytać w książce:  Andrzej Bielat OP, Ocalić Europę. Henryk Sienkiewicz, Wydawnictwo Diecezjalne Sandomierz 2016)

Odwiedzając naszą diecezję warto zwiedzić rodzinny dom Sienkiewiczów w Woli Okrzejskiej oraz wspiąć się na usypany przez młodzież jeszcze przed wojną kopiec Sienkiewicza w Okrzei.

Józef Ignacy Kraszewski

Ten nasz literacki pracoholik i rekordzista wychowywał się w Romanowie w parafii Motwica w diecezji siedleckiej.  W latach 1822–1826 kształcił się w szkole wydziałowej w pobliskiej Białej Podlaskiej, zwanej wówczas Akademią Bialską. Podobno   krnąbrnym dzieckiem i słabym uczniem. Mimo niespokojnej natury w ciągu 57 lat napisał 232 powieści, co daje średnio 4,07 powieści na rok. Jego książkami i artykułami prasowymi można wyłożyć drogę na księżyc. Cały jego dorobek to około 600 tomów, nie licząc pracy redakcyjnej, dziennikarskiej i ogromnego zbioru korespondencji prywatnej.

Jak udawało mu się to wszystko łączyć?

Zapewne pomagał w tym regularny tryb życia. Pisanie bynajmniej nie zajmowało mu większości czasu, bo w ciągu dnia głównie czytał listy (nawet 50 dziennie) i odpowiadał na nie, a także przeglądał prasę, przyjmował gości, spacerował, grał na fortepianie. Pracę nad tekstem zaczynał dopiero o dziewiętnastej, a kończył o drugiej w nocy. „Tom złożony z sześciu do dziesięciu tysięcy wierszy piszę zazwyczaj dni dziesięć – wyznawał – na kartkach po jednej ich stronie, piszę tchem jednym, bylebym miał przewodnią myśl i typy. Planów żadnych nie robię; zaczynam i dalej idzie jakoś samo, a nigdy na początku nie wiem, co się w końcu stanie z bohaterami. Gdy skończę, odczytuję całość. Co mi się nie podoba, odrzucam, nowe kartki wstawiam i na nich piszę. Rękopisu poprawiać nie lubię i nie czynię tego nigdy. Nie zaczynam roboty, dopóki dobrze nie przetrawię materiału, który wszedłszy mi raz do głowy, już nigdy się stamtąd nie ulatnia”.

Cała jego twórczość jest na wskroś przesiąknięta duchem chrześcijańskim. Komentarzem do niezwykle twórczego życia j. Kraszewskiego może poniższa sentencja jego autorstwa: „Nie ten szczęśliwy kto bogaty, nie ten szczęśliwy kto wielki, kto sławny; ale ten kto umiał kochać jak Chrystus, jak Chrystus przebaczać, jak On cierpieć.”

Dziś w dworze w Romanowie znajduje się poświęcone Kraszewskiemu muzeum. Zachęcamy do zwiedzenia. (Źródło: Szymon Babuchowski, Najpłodniejszy)

Na zdjęciu Ławeczka J.I. Kraszewskiego w Romanowie

Władysław Polesiński

Słowa Apelu Jasnogórskiego zna każdy polski katolik. Mało kto jednak wie, jak złożoną i ciekawą ma historii. W jego powstaniu ważną rolę odegrał urodzony i ochrzczony w  Żelechowie, w naszej diecezji oficer wojska polskiego, pilot, kapitan Władysław Polesiński.  Przyszedł na świat 8 września 1906 roku w Żelechowie nad Wilgą w powiecie garwolińskim. Po ukończeniu żelechowskiego Gimnazjum wstąpił do Korpusu Kadetów Nr 2 w Modlinie. Następnie zostaje przeniesiony do Oficerskiej Szkoły Lotniczej. Kończy ją w 1927 roku ze stopniem sierżanta podchorążego. Służy w 2 Pułku Lotniczym w Krakowie, pełniąc różne funkcje wojskowe. W tym samym czasie studiuje prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim.  Pełniąc służbę wojskową w Krakowie w 1931 roku miał wypadek. Wracał z lotu ćwiczebnego na lotnisko. Nagle silnik przestał pracować. Swoje przeżycia opisał później w wierszu:

„Noc czarna. Ziemia gdzieś pode mną 1500 metrów,  zgubiła się w mroku…

Gdy wtem motor, me serce, bić przestaje …”Lądować!” – ciemno, szukam,

gdzież ta ziemia … Wtem – łomot, huk, coś się wżera w krzyże,

Bucha płomień … Szamocę się, ratunku, na próżno:

Kadłub przygniata cię-żarem do ziemi …

„O Jezu!” Krzyk ten wydarł się jak oszalały …

I wnet wyraźnie wewnątrz mnie rozkazy:

„Puść klamry pasów! Pchnij tamte dźwigary! Uciekaj!”…

Spełniam ślepo, co ten głos mi każe,

i – jestem wolny. Już mnie nic nie praży.

Usiadłem nad swym niedoszłym śmiertelnym zwęgliskiem

i z twarzy ocierałem krew, co się lała żywa.

Nie śmiałem spojrzeć.

Czułem, że ktoś się z tych płomieni zbliża.

Schyliłem kornie głowę, bo szedł do mnie

On, Wielki, Miłujący Pan z Krzyża,

Jezus, Bóg! Do mnie, człowieka …

Wypadek Władysława Polesińskiego tak wspomina jego syn Władysław:

„ Mama uratowanie się Ojca od śmierci określała jako cud. Kiedy Ojciec po tym wypadku dotarł do domu i opowiedział Mamie, jak uniknął śmierci – Mama na słowa Ojca odpowiedziała: „Żyjesz, bo przecież się bardzo o Ciebie modliłam, żebyś wrócił cały i zdrów”. A stało się to o dziewiątej wieczorem. Odtąd godzina dziewiąta wieczorem była dla Ojca, a potem również dla całego Zakonu Krzyża i Miecza – godziną, w której każdy żołnierz Zakonu w modlitwie łączył się z Chrystusem”. Pod wpływem tego wydarzenia porucznik Polesiński stał się człowiekiem żarliwej wiary. Kpt. Polesiński codziennie o godzinie 21 zdawał Chrystusowi meldunek z tego, czego dokonał w minionym dniu, i prosił o światło, czego ma z pomocą Mocy Bożej dokonać jutro. W latach 1935-1937 był słuchaczem Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie. W 1937 został kierownikiem referatu w Wydziale Studiów Ministerstwa Spraw Wojskowych. W 1938 został mianowany kapitanem, a 2 maja 1938 odznaczony brązowym Medalem za Długoletnią Służbę. W tym czasie zaczął wokół siebie gromadzić grupę młodych oficerów, na której czele zaczął głosić ideę mocnego człowieka, człowieka silnej woli, „człowieka mocnego Bogiem” – nowoczesnego rycerza łączącego wiarę z patriotyzmem, gotowego do jak najwierniejszej służby i do natychmiastowej ofiary  Bogu i ojczyźnie.  Jednym ze środków do osiągnięcia tego celu, był wspomniany wyżej Raport składany o 21.00 – w godzinę uratowania Polesińskiego.W 1938 r. inicjatywa przyjęła formalne ramy poprzez powołanie Rycerskiego Zakonu Krzyża i Miecza.  Jej członkowie codziennie o 21 brali udział w modlitwie apelu do Jezusa i Maryi – Królowej narodu Polskiego, inicjując zwyczaj Apelu Jasnogórskiego. Polesiński publikował artykuły w prasie (Polska Zbrojna), głosił pogadanki w Polskim Radiu i wygłaszał prelekcje. Władze wojskowe nie były jednak przychylne jego działalności i po śledztwie w maju 1939 władze wojskowe zakazały zakonowi prowadzenia dalszej działalności. Mimo tego kapitan Polesiński dalej publikował broszury i wygłaszał mowy. Od czerwca 1939 wydawał miesięcznik Krzyż i Miecz, a w kwietniu opublikował Biuletyn Dozbrojenia Moralnego Narodu. Wycofania ze sprzedaży jego broszury Żołnierz polski a żołnierz niemiecki zażądała ambasada Niemiec. Tymczasem jego prelekcji słuchały wielotysięczne tłumy.

Po wybuchu II wojny światowej Polesiński został przydzielony do Dowództwa Lotnictwa i OPL Armii „Modlin”, jako oficer sztabu. Od 10 września w codziennych audycjach Polskiego Radia przemawiał zaraz po prezydencie Stefanie Starzyńskim. 16 września 1939 wystartował z lotniska mokotowskiego z por. dypl. pil. Ludwikiem Kózką w samolocie R-XIII/D „Lublin” z zadaniem nawiązania łączności z Naczelnym Dowódcą Lotnictwa i OPL w Brześciu n. Bugiem. W okolicach Augustówki samolot został ostrzelany przez niemiecką obronę przeciwlotniczą, po czym lądował w terenie. Obaj ranni lotnicy dostali się do niewoli niemieckiej. Kapitan Polesiński w stanie ciężkim został przewieziony do dziś nieznanego szpitala, gdzie prawdopodobnie zmarł w ostatnich dniach września. Ciała nigdy nie znaleziono. Symboliczny grób na cmentarzu w Warszawskim Wilanowie.

Po jego śmierci, podczas okupacji hitlerowskiej praktykę wieczornego raportu upowszechniali księża: pallotyn ks. Leon Cieślak jezuita ks. Aleksander Kisiel, a także paulin o. Polikarp Sawicki.  Szczególnie księża Pallotyni przejęli się historią wojskowego i ją upowszechniali. I tak ks. Leon Cieślak sprawił, że o 21.00 studenci zwracali się do Matki Bożej Jasnogórskiej i zawierzali się jej. O. Sawicki z kolei gromadził młodzież akademicką na wieczorną modlitwę przed obrazem Jasnogórskim. Ks. Kisiel natomiast szerzył „raport rycerski” składany Maryi. Kiedy po wojnie w latach 50 tych szukano formuły modlitwy za uwięzionego kard. Wyszyńskiego, ktoś zwrócił uwagę na tzw. „Apel Maryjny” por. Polesińskiego, na bazie którego opracowano „Jasnogórski Apel Maryjny w intencji uwolnienia Księdza Prymasa i wolności Kościoła w Polsce i w świecie”. Po raz pierwszy odmówiono go 8 grudnia 1954 roku. (więcej na ten temat w książce: Jan Herbich (żołnierz), Saturnin Jarmulski, Człowiek mocny Bogiem: kapitan pilot Władysław Polesiński, „Soli Deo”, 2006)

Mieczysław Kalenik

Nie każdy wie, że słynny „Zbyszko z Bogdańca” kultowej produkcji Aleksandra Forda „Krzyżacy” urodził się, został ochrzczony i wychował się w Miedzyrzecu Podlaski w diecezji siedleckiej. Ten odznaczony Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” aktor nigdy nie stracił kontaktu ze swoją małą ojczyzną. Po śmierci spoczął na międzyrzeckim cmentarzu.

Sława Przybylska

Sława Przybylska – wybitna polska piosenkarka, znana miedzy innymi z przeboju „Pamiętasz była jesień.” Urodziła się, została ochrzczona i wychowała w Międzyrzecu Podlaskim. Wiele razy dawała świadectwo o głębokiej wierze swoich rodziców i religijnej atmosferze rodzinnego domu: „Ojciec mój był człowiekiem bardzo religijnym – opowiada Sława. – Sam robił różańce, które sprzedawał na wszelkich odpustach. Był też żywą skarbnicą pieśni religijnych na wszelkie okazje.” Podobnie wspomina matkę pochodzącą z męczeńskiego Drelowa, z który, Sława Przybylska podobnie, jak i z rodzinnym Międzyrzecem do dziś jest związana: „- Moja matka była uosobieniem miłości i życzliwości do całego świata. Do wszystkiego zresztą – do ludzi, Boga, do kwiatów. Swój zachwyt nad światem wyrażała w śpiewie.”

Lidia Chojecka

Lidia Chojecka – lekkoatletka pochodząca z Siedlec. Złota medalistka Halowych Mistrzostw Świata w 2007 r. Olimpijka z Sydney i Aten. Specjalistka w biegach średnich i długich – 1500 m i 3000 m. W jednym wywiadów wspomina wsparcie rodziców u początki swojej sportowej kariery: „Na początku mama nie zawsze była zadowolona, późno wracałam do domu. Z czasem jednak rodzice widząc jak wielkie ma to dla mnie znaczenie bardzo mnie wspierali. Kiedy pojawiły się pierwsze sukcesy to pamiętam, że nawet zamawiali w mojej intencji msze w kościele i cała rodzina mocno mnie wspierała i kibicowała.”

Maciej Staręga

Maciej Staręga – obecnie jeden z najlepszych narciarzy biegowych. Pochodzi z Siedlec. Reprezentował nasz kraj na igrzyskach w Soczi. Maciej Staręga jest ambasadorem akcji „Kilometry dobra” prowadzonej przez Caritas diecezji siedleckiej. Akcja służy gromadzeniu środków między innymi na rehabilitację chorych dzieci.

Polecamy:

„Ostatni buntownik 1865, czyli rzecz o księdzu Stanisławie Brzósce” to spektakl, na który zapraszają klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Siedleckiej...

Czytaj więcej

„Domowy Kościół” zaprasza małżeństwa do CKiS w Siedlcach, 22 pażdziernika na seminarium ”Przez śmiech do lepszego małżeństwa”....

Czytaj więcej

Diecezjalne Biuro Pielgrzymkowe w styczniu 2018 r. organizuje Pielgrzymkę do rodzinnej Ziemi Pana Jezusa. W ciągu ośmiu dni pielgrzymi odwiedzą między innymi Jerozolimę, Ain Karem, Cezareę ...

Czytaj więcej

28 IX – 1 X – „O prawdziwym nabożeństwie do N.M.P”. Głęboka więź z Maryją jest niezbędna by ukształtować swoje życie chrześcijańskie na nadchodzące czasy i być skutecznym ...

Czytaj więcej

W 2018 roku Diecezja Siedlecka obchodzić będzie 200 – lecie powstania oraz 100 – lecie odrodzenia się po kasacie władz carskich....

Czytaj więcej